Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

Nowy strumień G+, czyli jak dobre jest wrogiem lepszego

Zmiany, zmiany, zmiany. Dobrze, jak w dobrym kierunku. Chociaż G+ był fajny, to stał się jeszcze lepszy. Hangout oddzielił się od strumienia, ale wyszło to na dobre. Rozwinął się o nowe fajne funkcje. Nie mówiąc o tym, że inżynierowie z Google wstawili do niego trochę "kinder-jajeczek"

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem na strumieniu na pasku nad wpisami komunikat o nowej wersji G+, to oczywiście spróbowałem nowej wersji. Pobieżnie się przyjrzałem i bardzo szybko wycofałem do starej. Na głównym strumieniu pokazało się dużo różnych wpisów od wielu osób. Miałem te osoby w kręgach, ale w starej wersji rzadziej mi się wyświetlały. Nie poznawałem strumienia.Brakowało mi możliwości włączenia strumienia wiadomości z kręgów osób najbliższych, a zwłaszcza od seniorów skupionych wokół biblioteki. Ponadto przyzwyczajony byłem do hangoutów, które w starej wersji strumienia były pod ręką. Łatwo można było sprawdzić kto jest dostępny i poczatować, albo nawet bezpośrednio porozmawiać na wideo.