Co było pierwsze? Jajko, czy kura? To odwieczne, filozoficzne pytanie traci swoją ostrość i nieodzowność udzielenia odpowiedzi w porze porannej, kiedy wyciągamy z lodówki jajka na śniadanie. Wtedy nieuchronnie w zwojach mózgowych zaczyna pulsować dylemat: jajecznica czy na miękko? Jajecznica, czy na miękko? Na miękko, czy jajecznica? Wzrok niechcący zahacza o napoczęte opakowanie masła i odpowiedź objawia się jasna i oczywista. Jajecznica na masełku. Przez umysł jeszcze przewijają się cienie obrazów dziwnych i kolorowych. Pozostałości z tego co się przed chwilą śniło. Pamiętam, że w momencie obudzenia coś intensywnie przeżywałem. Mój wzrok przemierzał inne przestrzenie, a podświadomość, nieświadoma własnej świadomości przeżywała inną rzeczywistość. Jednak z każdą sekundą tracę połączenie z krainą Orfeusza. Jego moce roztapiają się i znikają jak płatki śniegu na gorącym asfalcie. A wspomnienia wydarzeń w świecie równoległym odlatują w kosmiczną przestrzeń. W nocy koszma...